Czy likwidacja gimnazjum ma sens?

CZY  LIKWIDACJA  GIMNAZJUM   MA  SENS?

    Pomysł likwidacji gimnazjów  budzi dziś wielkie emocje. Funkcjonują już 15 lat, ale ciągle słychać o nich różne opinie. Czy rzeczywiście gimnazja są słabym ogniwem polskiego szkolnictwa? Wielu jest przekonanych, że źle uczą, nie integrują i gromadzą młodzież w najtrudniejszym wieku. Nikt nie pyta młodzieży o zdanie. Oto opinie uczniów 2 klasy Liceum Ogólnokształacącego Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Krzyżu Wielkopolskim.                  

           Opinie zebrała Izabela Cavello, wicedyrektor szkoły

„Wiele ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy, jaki wpływ i skutki może mieć nagła zmiana w systemie edukacji, zwłaszcza dla uczniów i nauczycieli. Uważam, że zniesienie gimnazjów nie jest najlepszym pomysłem i nie wniesie do edukacji niczego dobrego. Likwidacja gimnazjów spowoduje utratę pracy przez wielu nauczycieli. Na pewno część z nich będzie zmuszona zmienić szkołę. Uczniowie będą musieli zacząć wszystko od nowa i zmierzyć się z czymś zupełnie innym niż do tej pory było. Czy to będzie dla nich korzystne? Warto również wspomnieć o "bałaganie", jaki zapanuje w systemie edukacji, który odbije się na uczniach. Dlatego, jako uczeń Liceum Ogólnokształcącego w Zespole Szkół  Ogólnokształcących uważam, że likwidacja gimnzajów i zastąpienie ich osimioletnią podstawówką i czteroletnim liceum jest zupełnie absurdalne.”

A. M. kl. 2 LO

    "Wiele się mówi o likwidacji gimnazjów. Za ich likwidacją przemawiają problemy wychowawcze, które ponoć generuje ten typ szkół. Młodzież w gimnazjum znajduję się w trudnym okresie rozwoju, potwierdzają to nauczyciele i pedagodzy. Problemy nie znikną, gdy uczniowie przeniosą się do szkół podstawowych. Uważam, że likwidacja gimnazjum nie wprowadzi wielu korzystnych zmian. Gdy powrócimy do nauczania ośmioletniego, najmłodsi uczniowie narażeni będą na większy kontakt z używkami i złym zachowaniem występującym u młodzieży. Mogą oni czuć się również niekomfortowo w towarzystwie starszych kolegów. W gimnazjach uczniowie zmieniają otczenie, nauczycieli i znajomych, co też jest ważnym doświadczeniem wpływającym na ich życie. Biorąc pod uwagę fakt, że istnieją gimnazja o różnych profilach, już od tego etapu nauczania można przygotowywać się do przyszłego zawodu. Moim zdaniem likwidacja gimnazjów jest zabiegiem, który nie będzie skutkował wieloma pozytywami."

I. K. kl. 2 LO

    "Wykształcenie to coś, czego,  nie można kupić. Pieniądze nie przyniosą wiedzy, ale odpowiednie wykształcenie może być częścią sukcesu majątkowego.
Bardzo duże znaczenie w procesie kształcenia ma sposób przekazywania wiedzy. Czy jest to tylko puste wkuwanie regułek, czy nauczanie poparte odpowiednimi przykładami, doświadczeniami? Aby właściwie przyswajać wiedzę, należy działać na człowieka wszystkimi zmysłami: wzrokiem, słuchem, dotykiem, a czasem nawet węchem i zapachem. Sposoby nauki od zawsze ulegają zmianie. Co chwilę  zostają wymyślane coraz to inne, nowe, podobno lepsze metody nauczania. Jednym z takich pomysłów było wprowadzenie nowej formy kształcenia - gimnazjum. Oczywiście ma to swoje wady i zalety. Czy to była dobra decyzja, to nie mnie oceniać. Ile ludzi na świecie, tyle opinii. Jedni uważają, że szczebel kształcenia, jakim jest gimnazjum, tylko „niszczy” młodzież. W wielu przypadkach jest to okres tak zwanego buntu młodzieńczego. Jest to szczególnie trudny okres dla tych przyszłych obywateli. Zmiana szkoły, to także zmiana środowiska, w jakim się obracamy. Dla niektórych może to być trudne. Wiele ludzi boi się takiej zmiany, martwią się o to, czy sobie poradzą w nowej szkole, jak zostaną przyjęci w nowym środowisku. Boją się także ze względu na zwyczaje panujące w takich szkołach,  jak tak zwane „kocenie” pierwszorocznych. Jest to pewnego typu sposób znęcania się na nowo przybyłej młodzieży. Zmiana systemu, z takiego który składał się z 8- letniej szkoły podstawowej na taki, w którym potocznie zwana podstawówka skróciła się o 2 lata i utworzenie kolejnego szczebla, jakim jest gimnazjum ma także zalety.
Niezdecydowana młodzież ma więcej czasu na podjęcie decyzji co do swojej przyszłości. Mało kto z nas wiedział lub nawet zastanawiał się w wieku 13 lat, co chce i będzie robił za kilka lat.
Nowa szkoła to także nowy budynek, a co za tym idzie koszty związane z utrzymaniem oraz nowe miejsca pracy. Wzrosło zapotrzebowanie na posadę nauczyciela oraz pracowników szkoły, którzy nie mają tak dużego kontaktu z młodzieżą m.in. bibliotekarze, sekretarze, i wiele innych.
    Moim zdaniem wracanie do tego „starego” systemu szkolnictwa nie miałoby sensu. Wady aktualnego systemu nie przeważają zalet w takim stopniu, aby zmiana była konieczna. Możliwe, że powrót "na stare śmieci" przyniósłby  pozytywne efekty, lecz wiąże się to z kolejnymi wydatkami. Nie jest to zmiana ani konieczna, ani potrzebna. Państwo polskie ma dużo więcej innych problemów, które wymagają większego poświęcenia uwagi niż szkolnictwo, które w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie. Uczelnie wyższe co chwile prześcigają się w osiągnięciach na skalę europejska jak i światową. "
J. P. kl. 2 LO

    "W odniesieniu do informacji o likwidacji gimnazjów zastanawiałam się nad tym problemem i doszłam do wniosku, że trójstopniowy system nauczania powinien być kontynuowany. Ten  program edukacji istnieje w większości krajów europejskich i dobrze się sprawdza. Moim zdaniem daje to możliwość poznania nowych osób z pobliskich miejscowości. Uczy to umiejętności  integracji pomiędzy rówieśnikami, co zaprocentuje w przyszłości, np. w podejmowaniu pracy.  Kolejną zaletą jest możliwość zdobycia nowych doświadczeń. Na szczególną uwagę zasługuje też  fakt, iż poszczególne grupy wiekowe dzieci uczą się osobno. Ostatnim argumentem z perspektywy ucznia może być to, że jest on starszy i dojrzalszy w momencie podejmowania decyzji o dalszym  kształceniu.     Podsumowując uważam, że istnienie gimnazjów przynosi korzyści zarówno dla nauczycieli jak i uczniów."   

                                                                                                                                                     A. K.  kl. 2 LO

    "Według mnie, likwidacja gimnazjum jest dobrym pomysłem. Istnieje wiele powodów, dla których tę ideę uważam za słuszną. Uczniowie po ukończeniu szkoły podstawowej  myślą, że są już dorośli i wszystko im wolno. Można zaobserwować gwałtowną zmianę w ich zachowaniu. Często odnoszą się źle do nauczycieli, popisują  przed innymi, myślą, że mogą sobie pozwolić na więcej, bo chodzą do gimnazjum.
Uważam także, że zmiana szkoły w  najtrudniejszym rozwojowo i wychowawczo okresie życia, okresie tak zwanego buntu, który objawia się właśnie po przyjściu do gimnazjum jest błędem. W gimnazjum młodzież sięga po używki, takie jak  papierosy, a nawet narkotyki, co źle wpływa na ich zdrowie. Sądzę, że młodsze dzieci należy dłużej wychowywać w tym środowisku, które już znają, co stanowi zabezpieczenie zarówno przed przemocą, jak też przed narkotykami.
Uczniowie zmieniają swoje podejście do nauki - nie chce im się uczyć. Dawniej, kiedy było osiem klas szkoły podstawowej, wyglądało to inaczej. Do szkoły podstawowej uczęszczali uczniowie w wieku  7-15 lat. W szkole byli zarówno młodsi jak i starsi, w związku z tym, starsi uczniowie czuli się w jakimś stopniu odpowiedzialni za młodszych. Nie tylko byli bardziej uważni,  lecz także wiedzieli, że muszą zachowywać się dobrze, żeby dawać swoim zachowaniem wzór do naśladowania. Obecnie gimnazjaliści nie czują tej odpowiedzialności. Za ważne uznają mało istotne wartości. Częściej priorytetem jest dla nich to, aby mieć modne ubrania, którymi mogą się wyróżnić a na drugim miejscu stawiają naukę.
Jestem  zdania, żeby znieść gimnazjum, ponieważ widzę zalety tej idei. Uczniowie nie ucierpią z tego powodu, a mogą zyskać. Zmiana ta mogłaby przynieść uspokojenie się młodzieży, co byłoby korzyścią dla niej samej i również dla społeczeństwa."
D. G. kl. 2LO

"Likwidacja gimnazjum jest obecnie jednym z głównych tematów dyskusji polityków, nauczycieli a także rodziców i ich dzieci. Najważniejsze pytanie, czy Polskę stać na tę reformę i powrót do ośmioklasowej szkoły podstawowej? Czy nie lepiej zreformować gimnazjum, aby młodzież kończąc tę szkołę była bardziej przygotowana do rozpoczęcia kolejnego etapu? Na podstawie własnej obserwacji zauważyłam, że gimnazjum to trudny okres buntu młodzieży.W gimnazjum jest mniejsza rozbieżność wiekowa, co wpływa na lepsze kontakty wśród rówieśników. W szkole podstawowej najmłodsze roczniki mogą brać zły przykład z uczniów uczących się w klasach najstarszych i naśladować ich, co może zachęcić najmłodszych do próbowania używek (np. papierosów i  alkoholu itp.). Gimnazjum dla uczniów to przede wszystkim nowe otoczenie, nauczyciele, nowe znajomości, co daje szansę także rozwoju emocjonalnego. Dlatego moim zdaniem, powinno zostać tak jak jest teraz i nie należy wracać do tego, co w było w polskim szkolnictwie kilkanaście lat temu."
A. S. kl. 2LO

"Gimnazja w Polsce rozpoczynają kolejny etap nauczania po 6-letniej szkole podstawowej. Okres uczęszczania do gimnazjów trwa 3 lata i ma za zadanie optymalnie przygotować ucznia do egzaminu gimnazjalnego oraz wesprzeć w odpowiednim dobraniu szkoły ponadgimnazjalnej. Jak powszechnie wiadomo, etap ten styka się z wieloma trudnościami, a przede wszystkim z dojrzewającą młodzieżą (13-16 lat), dlatego też tak często poruszany zostaje temat, czy gimnazja pomagają w odpowiednim kształceniu uczniów.
    Gdy przychodzimy do nowej szkoły, zawsze mamy nadzieję, że spotka nas coś jeszcze lepszego i ciekawszego niż w poprzedniej. Nauczymy się więcej, skonfrontujemy z nową, bardziej wyszukaną życiową rzeczywistością. Wierzymy, choć może często nieświadomie, że szkoła umożliwi poznanie nowych kierunków kształcenia.
Takie właśnie zadanie ma spełniać gimnazjum, które co raz to bardziej otwiera ucznia na świat dorosłego człowieka; uwydatnia wady, które trzeba skorygować, aby w późniejszych okresach nauki nie było zaległości. Co więcej, pozwala jeszcze bardziej doskonalić nasze dobre strony, które mogą stać się fundamentem  dorosłego życia.
    Wszystkie te dobre aspekty mogą mieć miejsce w szkołach gimnazjalnych pod jednym warunkiem. Mam na myśli wykwalifikowane grono pedagogiczne, które pełni kluczową rolę w drodze ucznia przez ten stopień edukacji. Nauczyciel musi pełnić rolę autorytetu, uczyć ciekawie a zarazem przekazywać niezbędne wiadomości i informacje. Wychowawca ma za zadanie jak najczęściej informować rodzica o sytuacji dziecka, uwzględniając problemy ucznia i tym samym pomagać w ich rozwiązywaniu. Ważną funkcję pełni również psycholog, który musi mierzyć się z problemami społecznymi jakie spotyka uczeń w nowej szkole, być dla niego wsparciem i ułatwiać proces wprowadzania w świat bardziej dorosły.
    Gimnazjum jest potrzebne, gdyż oddziela dzieci ze szkoły podstawowej od młodzieży,  która staje przed nowymi wyzwaniami. Często po klasowych zdjęciach widać, jak mocno zmienia się uczeń przez trzy lata edukacji w gimnazjum. W dodatku jest to przemiana nie tylko fizyczna, ale przede wszystkim mentalno-psychiczna. Jeśli zachowamy odpowiednią komunikację na linii uczeń – szkoła – rodzic, szkoła gimnazjalna stwarza olbrzymie możliwości, które pozwolą na spokojny rozwój ucznia, powoli wprowadzając na nowe, bardziej odpowiedzialne drogi życia."
A. K. kl. 2LO
    "Coraz głośniej jest o sprawie dotyczącej likwidacji szkół gimnazjalnych i wprowadzenia  z powrotem nauki trwającej osiem lat w szkole podstawowej i dłuższego okresu liceum bądź technikum. Najpopularniejszym z argumentów, które usłyszałam, to ten, że czas gimnazjum to okres buntu, kojarzący się ze zmianą na gorsze uczniów i że jest on w ogóle niepotrzebny, a lepiej oczywiście było kiedyś. W większości jest to opinia  starszych ludzi, którzy tak naprawdę nie mieli bezpośredniej styczności z gimnazjum, w przeciwieństwie do osób, które tak jak ja, ukończyły tę szkołę niedawno, a teraz uczęszczają do szkół ponadgimnazjalnych. W mojej ocenie wygląda to zupełnie inaczej, pomijając już to, że powrót do starego systemu edukacji, wiąże się z ogromnymi zmianami w szkołach i programach. Wspominam gimnazjum bardzo dobrze, a zastanawiam się nawet, czy nie najlepiej, biorąc pod uwagę szkoły do których chodziłam i obecnie uczęszczam. Czas gimnazjum to okres, który przede wszystkim pomaga w ukształtowaniu swoich zainteresowań. Nie jest on jeszcze tak poważny jak szkoła ponadgimnazjalna, więc uczniowie mają wolny czas na uczestnictwo w różnego rodzaju dodatkowych zajęciach. Pamiętam, że cieszyłam się ze zmiany szkoły po sześciu latach i nie mogłam się doczekać innego otoczenia. Nowa klasa, nowi nauczyciele, nowe znajomości nie  muszą mieć negatywnego wpływu na młode osoby, tak jak to się zazwyczaj o tym mówi. Dużo osób potrzebuje właśnie takiej zmiany i to ona pomaga w uniknięciu niektórych problematycznych sytuacji. Co więcej, większość osób starszych wypowiadających się negatywnie na temat wspomnianej szkoły, myśli, że jeśli powróci się do dłuższego okresu podstawówki to nagle znikną problemy, z jakimi borykają się uczniowie w wieku gimnazjalnym. Moim zdaniem to nie ulegnie zmianie, bo uczniowie w siódmej, czy ósmej klasie szkoły podstawowej nagle nie staną się bardziej odpowiedzialni i mniej ulegli na wpływy otoczenia. Ludzie powinni dostrzegać i analizować pozytywne aspekty zmiany środowiska po sześciu latach.
    Podsumowując, nie wyobrażam sobie chodzenia teraz osiem lat do jednego miejsca  bez jakichkolwiek zmian. Zawsze będę wspominać gimnazjum bardzo dobrze i z tego, co wiem nie tylko ja, ale moi rówieśnicy również. Powinno się przeanalizować, czy możliwe zmiany mają sens i przede wszystkim pytać uczniów, co o tym sądzą, a nie porównywać tego, co jest dziś do tego, co było ponad piętnaście lat temu."

                                                                                                                                      M. G. kl. 2 LO